Kościół św. Jakuba Apostoła w Prusicach

Prusice to małe miasteczko położone w województwie dolnośląskim, w powiecie trzebnickim. Pierwsza wzmianka o miejscowości pochodzi z 1136 roku. Na jej terenie, znajduje się m.in. zabytkowy kościół pw. św. Jakuba Apostoła. To właśnie on był celem mojej wizyty w Prusicach.

Po raz pierwszy istnienie świątyni w mieście wzmiankowane było już w 1335 roku. Obecny kościół został wzniesiony pod koniec XV wieku, a dokładnie w latach 1491-1492 w stylu gotyckim. Jest to budowla ceglana, oskarpowana, jednonawowa. Od strony zachodniej dobudowana jest wieża, przez którą prowadzi wejście do świątyni. Do południowej ściany prezbiterium dobudowana została w drugiej połowie XVI wieku kaplica grobowa hrabiego Hatzfelda.

Kościół poza godzinami nabożeństw jest zamknięty. Dlatego przyjechałem do Prusic w godzinach wieczornej mszy św. Ponieważ świątynia była jeszcze zamknięta, pokręciłem się trochę po placu kościelnym. W jednym miejscu zauważyłem pozostałości nagrobków. Prawdopodobnie, jak to było dawniej w zwyczaju, wokół kościoła mieścił się kiedyś cmentarz. W zasadzie kościół z zewnątrz nie posiada wielu elementów, na które warto zwrócić uwagę. Ostrołukowy, ceglany portal wejściowy w wieży kościoła, małe wejście boczne, kamienny portal wejściowy do kaplicy grobowej. I to w zasadzie wszystko.

W końcu pojawił się kościelny i otworzył drzwi. Kiedy zobaczył aparat, od razu powiedział, że w kościele jest zakaz robienia zdjęć. Zaczekałem więc na proboszcza i poprosiłem o zgodę na kilka fotek. Niechętnie, ale wyraził zgodę. Jak wspomniałem wyżej, wejście do kościoła prowadzi przez kruchtę w wieży. Z kruchty do nawy dostaniemy się przez piękny kamienny portal wejściowy. W kruchcie zwróciłem jeszcze uwagę na kamienną, XVI-wieczną płaskorzeźbę ukazującą ukrzyżowanego Jezusa. Jak wyczytałem, to epitafium Nicolao Rosenberga, zmarłego w 1575 roku. Na płaskorzeźbie, obok krzyża dwie stojące postacie to prawdopodobnie Matka Boska oraz być może Jan Apostoł. Natomiast klęczące postacie wyobrażają Nicolao Rosenberga oraz jego małżonkę. Obok mężczyzny znajduje się jego tarcza herbowa.

Wszedłem do kościoła. Ponieważ za moment miała rozpocząć się msza, zwiedzanie wnętrza musiałem odłożyć do zakończenia nabożeństwa. Kiedy wierni wyszli z kościoła mogłem swobodnie zrobić kilka zdjęć. Pierwsze kroki skierowałem w stronę prezbiterium. Posiada ono sklepienie krzyżowo-żebrowe. W centralnym miejscu znajduje się renesansowy, pochodzący z końca XVI wieku, olejny obraz przedstawiający Ukoronowanie Najświętszej Marii Panny oraz św. Katarzynę i św. Jakuba Apostoła. Ponadto w prezbiterium możemy podziwiać cztery drewniane rzeźby pochodzące z ok. 1740 roku. Te pod obrazem przestawiają św. Piotra (po lewej) i św. Pawła (po prawej). Zaś w narożnikach znajdziemy św. Andrzeja (po lewej) i św. Jana Ewangelistę (po prawej).

W kościele znajdują się również dwa ołtarze boczne z pierwszej połowy XVIII wieku. Lewy, Najświętszego Serca Pana Jezusa, z rzeźbą Chrystusa oraz obrazem NSPJ w zwieńczeniu. Po bokach rzeźby dwóch biskupów. Prawy ołtarz, Niepokalanego Serca Najświętszej Marii Panny, z obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy oraz Najświętszego Serca Marii w zwieńczeniu. Po bokach rzeźby św. Anny i św. Joachima, rodziców Maryi.

W kościele na uwagę zasługuje również kaplica boczna z figurami Jezusa Ukrzyżowanego oraz stojącymi pod krzyżem Matką Boską Bolesną oraz św. Janem. Rzeźby pochodzą z ok. 1575 roku. Nie można również obojętnie przejść obok renesansowej chrzcielnicy z ok. 1600 roku. Na ścianach wiszą XVIII-wieczne obrazy, m.in. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie, czy Narodzenie Pana Jezusa.

Po obydwu stronach prezbiterium znajdują się kaplice. Wpierw kroki skierowałem do tej po północnej stronie, mniejszej, znajdującej się obok zakrystii. Możemy w niej podziwiać płyty nagrobne. W ścianę zachodnią, czyli po lewej stornie, wmurowana została renesansowa płyta nagrobna z piaskowca, upamiętniająca Zygmunta von Kurzbacha (1440-1513). Na płycie możemy zauważyć herb zmarłego, Korzbok. To jeden z najstarszych polskich, wywodzących się ze Śląska, herbów szlacheckich (pierwsza wzmianka o herbie pochodzi z 1322 roku). Na błękitnym polu znajdują trzy złote karpie, zaś w zwieńczeniu strusie pióra. 

Po prawej stronie znajdują się trzy płyty nagrobne rodziny von Kotzaw. Pierwszy od lewej to Sigismund von Kotzaw, zmarły na początku XVII wieku. Przedstawiony został w zbroi. Obok płyta nagrobna jego żony, Evy, z domu von Gaffron, również zmarłej na początku XVII wieku. Ostatnia płyta przedstawia syna Sigismunda i Evy, zmarłego w 1611 roku w wieku 15 lat i 17 dni.

Po przyjrzeniu się płytom nagrobnym, skierowałem swoje kroki do kaplicy po drugiej stronie prezbiterium, czyli kaplicy grobowej hrabiego Melchiora von Hatzfelda. Właśnie ta kaplica była głównym powodem mojego przyjazdu do Prusic. Warto w tym miejscu nadmienić, że to właśnie ów hrabia, na rozkaz cesarza austriackiego, pospieszył z pomocą królowi Janowi Kazimierzowi w walce ze Szwedami. Wojska dowodzone przez von Hatzfelda wyparły Szwedów spod Krakowa.

A sama kaplica to prawdziwe arcydzieło. Na środku stoi grobowiec hrabiego wykonany z marmuru i alabastru. Jego twórcą jest Achilles Kern z Wirtembergii. Nad tym dziełem pracował w latach 1659-1663. Ciało Melchiora von Hatzfelda spoczywa w krypcie pod tumbą nagrobną. Na nagrobku hrabia został przedstawiony w zbroi, z insygniami dowódcy. Na tumbie zostało wyrzeźbionych dwanaście scen batalistycznych. M.in. została przedstawiona panorama Krakowa i obóz wojenny. Późnorenesansowy ołtarz pochodzi z ok. 1680 roku. Olejny obraz w ołtarzu, ufundowany przez siostrę Melchiora, Łucję von Nesselrode i jej syna Franciszka, przedstawia scenę wskrzeszenia Łazarza. Ściany i strop kaplicy pokrywa bogata dekoracja sztukatorska. Możemy dostrzec ornamenty roślinne, aniołki i wiele innych. Na ścianie południowej, między oknami, została wkomponowana w dekoracje prawdziwa czaszka.

Warto jeszcze zwrócić uwagę na płytę nagrobną wmurowaną w ścianę zachodnią kaplicy. Poświęcona jest półtorarocznemu dziecku, zmarłemu w 1620 roku.

Polecam wszystkim wizytę w Prusicach. W mało którym kościele możemy znaleźć takie nagromadzenie płyt nagrobnych i epitafiów. Zaś kaplica Melchiora von Hatzfelda to najpiękniejsza kaplica grobowa jaką dane mi było oglądać. Myślę, że zachwyci każdego. Warto zajrzeć do kościoła św. Jakuba Apostoła w Prusicach. POLECAM!!!

Dodaj komentarz