Grodzisko Gołęszyców w Lubomi

Niejednokrotnie tak się zdarza, że ciekawe, pełne historii miejsca mamy na wyciągnięcie ręki, a jakoś zawsze brakuje czasu by tam pojechać. Tak właśnie było z Grodziskiem Gołęszyców w Lubomi. Znajduje się zaledwie 20-25 min jazdy samochodem ode mnie, a jakoś nigdy nie mogłem tam dojechać. W końcu postanowiłem to zmienić. W lutową, ale ciepłą i słoneczną niedzielę, wsiadłem w samochód i pojechałem. Do samej miejscowości dojechałem bez problemu, ale gdzie znajduje się cel mojego wyjazdu? Ponieważ wcześniej sprawdziłem sobie na mapie lokalizację grodziska, więc wiedziałem w którą stronę się kierować. Ale drogowskazów nie zauważyłem. Musiałem zasięgnąć języka u spotkanych mieszkańców Lubomi.

Jak zatem najprościej dojechać do Grodziska? Otóż jadąc z Raciborza do Wodzisławia dojeżdżamy do miejsca, gdzie ul. Asnyka zmienia nazwę w ul. Raciborską. W tym też miejscu znajduje się drogowskaz do Grabowni (w prawo), a w lewo zauważymy wąską drogę bez nazwy biegnąca pośród pól. Skręcamy w tę drogę, jedziemy nią aż do miejsca, gdzie skręca pod kątem 90 stopni w lewo, a prosto biegnie polna droga w stronę lasu. I właśnie tą polną drogą dojeżdżamy pod sam las. Tam możemy zostawić samochód. Podpowiem, że od ul. Raciborskiej biegnie też niebieski szlak, którym możemy się kierować. I za niebieskimi znakami, już w lesie, dojdziemy do rozwidlenia szlaków. Skręcamy w lewo i dalej kierujemy się za znakami czarnymi. Dojdziemy do tablicy z opisem grodziska. I tym sposobem dotrzemy do celu naszej wędrówki.

Słowiańskie plemię Gołęszyców zamieszkiwało we wczesnym średniowieczu tereny dzisiejszej południowej części Górnego Śląska oraz czeskiej części Śląska, czyli źródła Odry. W zasadzie jedyną wzmianką na ich temat jest notatka anonimowego mnicha, zwanego Geografem Bawarskim. Sporządził ją dla Ludwika Niemca ok. 845 roku. Wymienia w niej, że plemię Gołęszyców liczyło pięć grodów. Najważniejszy był prawdopodobnie w Lubomi, poza tym istniały grody w Międzyświeciu, w Starym Cieszynie (dzisiaj Kocobędz-Podobora), w Grodźcu (dzisiaj Hradec) oraz w okolicach Holasowic. Plemię Gołęszyców było raczej słabe i prawdopodobnie w drugiej połowie IX wieku uległo najazdowi księcia wielkomorawskiego Świętopełka I, który spalił grody.

Gród w Lubomi powstał w miejscu nieufortyfikowanej osady z VII wieku. Umocnienia zaczęto wznosić na przełomie VIII i IX wieku. Grodzisko otoczone jest dwoma wałami, pomiędzy którymi znajdowała się fosa. Wały umocnione były dodatkowo drewnianą palisadą, solidniejszą na wale wewnętrznym. Grodzisko składało się z majdanu, na który prowadziły dwie bramy: wschodnia i zachodnia oraz podgrodzia wschodniego i zachodniego. Majdan ma kształt zbliżony do koła. Podgrodzie wschodnie, w kształcie owalnym, otoczone jest pojedynczym, znacznie niższym wałem. Podgrodzie zachodnie, o księżycowatym kształcie, posiada słabo widoczne obwarowania.

W ostatnich latach były prowadzone badania nieinwazyjne, czyli przy użyciu nowoczesnego sprzętu m.in. magnetometru. Rzuciły one nowe światło na historię grodziska. Okazało się, że majdan nie był prawie wcale zabudowany. Znajdowało się tam zaledwie 6-8 budynków. Oznacza to, że osada miała charakter refugialny, czyli przesiedleńczy. Na co dzień mieszkała tutaj tylko załoga, zaś w czasie zagrożenia chroniła się tutaj ludność z okolicznych wiosek. Budowa podgrodzia zachodniego nie była zakończona. Zlokalizowano tutaj tylko jeden budynek. Badania dowiodły również, że wieże obronne zlokalizowane były wzdłuż całej palisady, a nie tylko przy bramach, jak dotychczas sądzono. Grodzisko uległo dwukrotnie pożarowi. Po drugim pożarze, prawdopodobnie związanym z najazdem państwa wielkomorawskiego w drugiej połowie IX wieku, nie zostało już odbudowane.

Grodzisko było również badane za pomocą LiDAR-u. Poniżej obraz wyłaniający się po zakończonych badaniach.

Cały teren porośnięty jest lasem. Nie przeszkadza to jednak dostrzec ogromu tego założenia. Do grodziska dotarłem do strony wschodniej. W pierwszej kolejności mogłem wiec przyjrzeć się umocnieniom podgrodzia. Następnie przez bramę wschodnią wszedłem na majdan. Nawet dla laika, ślady dawnych umocnień są bardzo czytelne. Mogłem więc wyobrazić sobie jak wyglądało to miejsce 1200 lat temu. Bramy możemy zlokalizować po przerwach w wałach. Natomiast majdan jest położony nieco wyżej niż otaczający go teren. Plac centralny jest w miarę równy,. Poniżej zdjęcia bramy wschodniej widoczne do strony podgrodzia oraz od strony majdanu oraz zdjęcia majdanu.

Poprzez majdan dotarłem do bramy zachodniej, a przez nią wyszedłem na teren podgrodzia zachodniego.

Jednak wielkość całego założenia oraz ogrom prac jaki został włożony w jego realizację najlepiej widać z wałów otaczających całe grodzisko. Koroną wałów można bez problemu obejść dookoła dawną siedzibę Gołęszyców. Obszedłem cały ten teren nie tylko wałami, ale też dnem dawnej fosy. Z tej perspektywy możemy sobie wyobrazić ile wysiłku kosztowało dawnych mieszkańców wybudowanie grodu obronnego. Cały projekt musiał być realizowany przez długie lata.

Polecam wszystkim wyjazd do Lubomi, do grodziska Gołęszyców. Warto zobaczyć pozostałości wczesnośredniowiecznego grodu obronnego naszych przodków. Bowiem Gołęszyców obok Opolan czy Głubczyców możemy zaliczyć do praojców dzisiejszych Górnoślązaków.

Powstałe kilka lat temu Stowarzyszenie Gołęszyczanie planuje rekonstrukcję grodu w skali 1:1. Oczywiście w innym miejscu, aby nie niszczyć stanowiska archeologicznego. Jeśli im się uda, to będziemy mogli na własne oczy zobaczyć jak ten gród wyglądał 1200 lat temu. Trzymajmy kciuki za powodzenie tego projektu.

Dodaj komentarz